Kilka przystani, cztery barki i co najmniej 110 łódek i kutrów uszkodziła wielka kra na Dunaju w okolicy Belgradu - poinformowały serbskie media.
Na zdjęciu serbscy żołnierze walczą ze śniegiem w mieście Restelica
Pokrywa lodowa o grubości dochodzącej do pół metra zaczęła pękać wczoraj po południu, kra ruszyła, powodując zniszczenie wielu zacumowanych łodzi, które zderzały się ze sobą. Wiele łódek i barek zostało porwanych przez nurt. Pod naporem lodu zatonęła pływająca przybrzeżna restauracja, drugą prąd uniósł daleko od brzegu. Nikt jednak nie ucierpiał.
Władze próbują określić, czy topniejący śnieg i lód może spowodować powódź, czy też - z racji długotrwałej suszy i obniżenia poziomu wód Dunaju - jest to mało prawdopodobne.
Przedstawiciel serbskich służb hydrologicznych Nikola Marjanović oświadczył, że nie ma powodu do paniki, lecz sytuację należy pilnie obserwować, bo _ na razie nie wiadomo, co będzie dalej _.
Mimo ocieplenia wciąż około 3 tysięcy ludzi pozostaje odizolowanych przez śnieg w oddalonych rejonach na południu Serbii i można do nich dotrzeć jedynie śmigłowcem - powiedział przedstawiciel władz Predrag Marić.
W sąsiedniej Czarnogórze na apel władz odpowiedzieli Amerykanie i skierowali dwa śmigłowce transportowe Black Hawk do ewakuacji ludzi z regionów odciętych przez śniegi - pisze agencja Associated Press, powołując się na ambasadę USA w Czarnogórze.
Czytaj więcej o skutkach tegorocznej zimy | |
---|---|
Kompletny paraliż. Tam już statki nie przepłyną Lód zablokował Dunaj na długości setek kilometrów w Austrii, Bułgarii, Chorwacji i Serbii. | |
Zakazali żeglugi na ważnym kanale. Przez... Z powodu sięgającej 20 centymetrów grubości pokrywy lodowej od poniedziałku w południe zostaje zawieszona żegluga na łączącym Odrę i Ren. |