Zakonnicy planują nawiązać kontakt z właścicielami małych kameralnych sklepów i zaproponować im współpracę. Krakowscy Benedyktyni słyną między innymi z takich produktów jak: "Chleb pielgrzyma", "Pijane bakalie", serów z ziołami i papryką oraz z żurku opackiego.
Zarobione pieniądze mają być przeznaczone na utrzymanie i remont prawie tysiącletniego klasztoru w Tyńcu - powiedział przeor opactwa Bernard Sawicki. Wytłumaczył, że w ostatnich latach benedyktynom brakowało funduszy, a potrzeby były duże. Dotychczasowe metody pozyskiwania środków, takie jak intencje mszalne czy ofiary już nie wystarczały - dodał brat Sawicki.
Zakonnicy podpisali już 10 umów o współpracy między innymi w Katowicach, Bielsku-Białej i Radomiu. Mnisi mają też w planach sprzedaż produktów wytwarzanych w innych klasztorach europejskich. Chodzi o wina produkowane w klasztorach we Włoszech i na Węgrzech, musztard Trapistów z Czech i oliwy z jednego z włoskich klasztorów.