Deklaracja ma mówić o sukcesach Wspólnoty i jej celach na przyszłość. Prace nad dokumentem są trudne, bo musi on zadowolić wszystkie kraje Unii. Obecnie spór dotyczy zapisu o perspektywie dalszego rozszerzania. Kilka europejskich rządów nie chce, by ta kwestia została wspomniana w Deklaracji. Przeciwni są między innymi przedstawiciele Austrii, Francji i Luksemburga. Tymczasem na takim zapisie zależy Polsce i pozostałym krajom z Europy Środkowo-Wschodniej. Na razie, zgoda jest co do tego, że dotychczasowe rozszerzenia Unii okazały się sukcesem.
W trakcie dyskusji o Deklaracji Berlińskiej sporo kontrowersji wzbudzało też słowo - konstytucja. W końcu zdecydowano, że nie zostanie ona wspomniana w dokumencie. Mowa będzie natomiast o konieczności reformy unijnych instytucji. Także wspólna waluta nie dla wszystkich była sukcesem. Zastrzeżenia zgłaszał, między innymi, Londyn, ale ustąpił i euro zostanie wpisane do dokumentu.