Dalajlama zaznaczył, że Tybetańczycy nie walczą o swoje prawa przemocą, ale chcą dialogu. Przyznał, że Tybet jest materialnie zacofany, ale za to wysoko rozwinięty duchowo. Dodał, że każdy Tybetańczyk chce jednak materialnego rozwoju, więc we własnym interesie Tybetu leży pozostanie w granicach państwa chińskiego.
Dalajlama podkreślił, że konstytucja Chińskiej Republiki Ludowej gwarantuje różnym grupom etnicznym, w tym Mongołom, Ujgurom, czy Tybetańczykom prawo do autonomii. Dlatego o nią zabiegają. Dodał, że tylko ona pozwoli zachować unikalne dziedzictwo kulturowe Tybetu. Jego Świątobliwość dodał jednak, że zwolennicy twardej ręki w łonie chińskiego przywództwa, w całości odrzucają te postulaty.
Dalajlama XIV powiedział, że użycie wpływów polskich parlamentarzystów, na przykład na łamach Parlamentu Europejskiego byłoby bardzo ważne ponieważ negocjacje chińsko-tybetańskie utknęły w martwym punkcie.
Duchowy przywódca Tybetańczyków spotkał się także z marszałkami senatu Bogdanem Borusewiczem i Sejmu Bronisławem Komorowskim. Około 15.oo wygłosi wykład dla mieszkańców stolicy w hali warszawskiego Torwaru. Wizyta Jego Świątobliwości w Polsce zakończy się jutro rano.