W opinii Piotra Gabryela z "Rzeczpospolitej", powstanie komisji, która wyjaśni zagadkowe samobójstwa oprawców Krzysztofa Olewnika jest jak najbardziej uzasadniona. Publicysta jest zbulwersowany faktem, że od 2001 roku, kiedy porwano Krzysztofa Olewnika, wymiar sprawiedliwości niewiele zrobił, by wyjaśnić morderstwo.
Dziennikarz Tomasz Wróblewski uważa, że dzięki komisji będziemy mogli dowiedzieć się jak działał system powiązań między urzędnikami, politykami, prywatnymi firmami, podobnie jak stało się to w przypadku komisji Rywina.
Publicysta dodaje, że komisja będzie ciekawa, gdyż Lewica, PiS i PO będą się obwiniać wzajemnie w sprawie uchybień w śledztwie dotyczącym śmierci Krzysztofa Olewnika.
Mariusz Ziomecki z "Polsatu" liczy na to, że dzięki komisji śledczej poznamy kulisy funkcjonowania prokuratury. Jego zdaniem, głównym problemem jest to, że wymiar sprawiedliwości pracuje nieudolnie.
Jan Wróbel z "Dziennika" ocenia, że na czele komisji śledczej powinien stanąć poseł niezależny i o silnej osobowości. Komentator proponuje, by był nim Ludwik Dorn.
Uchwała o powołaniu komisji śledczej w sprawie Olewnika może zostać przyjęta przez Sejm na posiedzeniu w lutym.