"Odmowa udziału Słowacji w pożyczce eurolandu dla Grecji to pogwałcenie zasady solidarności"- twierdzi rzecznik Komisji. Amadeu Altafaj Tardio dodaje, że choć jest to decyzja suwerennego parlamentu i Bruksela musi ją przyjąć, to Słowacja - najmłodszy członek strefy euro - jest jedynym krajem, który odmówił wsparcia dla stojącej na krawędzi bankructwa Grecji. Słowacja miała przekazać 800 milionów euro.To zaledwie 1 procent całej pożyczki, wynoszącej 80 miliardów euro.
"Nie będzie zakłócenia w wypłacie kolejnych transz" - zapewnia Komisja. Ale z problemem i tak będą musieli zmierzyć się unijni ministrowie finansów, ktorzy spotkają się po wakacjach 7 września. Coraz częściej padają też w Brukseli pytania o ewentualne konsekwencje polityczne dla Słowacji. Zwłaszcza, że Bratysława sama wyciąga rękę po unijną pomoc z Funduszu Solidarnośći na usuwanie skutków powodzi, która nawiedziła ten kraj.