Ukraińska prokuratura i zespół kryminologów badali odnalezione szczątki około 300 osób. Na podstawie znajdujących się przy nich przedmiotów i cech antropologicznych czaszek ustalono wstępnie, że mogą to być jeńcy sowieccy rozstrzelani w 1941 roku przez Niemców.
Trwają prace w zachodniej części więzienia - będzie je obserwował przedstawiciel Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
W drugiej mogile na zachodnim podwórzu nie odnaleziono na razie żadnych szczątków, ale natrafiono na przedmioty codziennego użytku, które należały do więźniów.
Z relacji świadków, wynika że szczątki wywieziono stąd w latach 50-tych podczas budowy drogi i wyrzucono na wysypisko.
Polski konsul generalny w Łucku Tomasz Janik potwierdził, że 14 października do miasta przyjedzie przedstawiciel Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który będzie obecny podczas prac badawczych.