Rok temu w Wigilię na przejściu w Koroszczynie na wyjazd z Polski w 19-kilometrowej kolejce czekało 1000 ciężarówek. W Dorohusku w kolejce czekało 600 pojazdów. Dużym problemem były też drogie wizy wjazdowe dla Ukraińców. Już w styczniu rozpoczęły się blokady przejść granicznych.
Granicę blokowali także polscy kierowcy tirów. Protestowali przeciwko zbyt wolnej odprawie celnej. W styczniu w Dorohusku na wyjazd z kraju trzeba było czekać 72 godziny. Kolejka na krajowej 12 sięgała Chełma.
Przejścia sparaliżował także strajk celników, którzy domagając się podwyżek brali urlopy na żądanie. Sytuacja poprawiła się dopiero jesienią, gdy po raz pierwszy od roku na przejściach nie było kolejek.