Polacy kupili prezenty za własne pieniądze, a dzisiaj pojechali z nimi do dwóch sierocińców, którymi się opiekują - w Szarikarze oraz miejscowości Mahmud-e-Raki.
Porucznik Katarzyna Grzesik powiedziała, że żołnierze są bardzo zaangażowani w pomoc najmłodszym. Chcą, by dzieci odczuły, że jest to ich święto, stąd ta wizyta i upominki.
Sierocińcem w Charikarze Polacy opiekują się od kilku lat. Porucznik Agnieszka Dolatowska dodała, że dzieci regularnie otrzymują pomoc od polskich żołnierzy w postaci zabawek i słodyczy. Poza tym, nasza armia podarowała też potrzebne w ośrodkach produkty jak ryż, fasolę oraz zimowe ubrania.
W sierocińcu w Szarikarze mieszka stu wychowanków, a w Mahmud-e-Raki 130 podopiecznych.