Trzech z czterech przewiezionych wcześniej żołnierzy walczy o życie. Ich stan od dwóch dni praktycznie się nie zmienia.
Wszyscy chorzy są z jednostki wojskowej w Skwierzynie. Jednostka została zamknięta. Nikt nie może wejść na jej teren. Przez kilka dni lekarze będą obserwować żołnierzy, który pozostali w koszarach. Wydzielono specjalną izbę chorych. W pogotowiu są karetki i lekarze. Przygotowano także lądowisko dla śmigłowca.
Według nieoficjalnych informacji, w ubiegłym roku z tej samej jednostki trafiło do gorzowskiego szpitala dwóch żołnierzy. Po intensywnym leczeniu przeżyli. Fakt ten wojsko trzymało jednak w tajemnicy.