W 1963 roku â?ľNóż w wodzie" Polańskiego kandydował do Oskara dla najlepszego filmu zagranicznego, nagrodę otrzymał jednak film Włocha â?ľOsiem i pół". Roman Polański, odbierając nagrodę powiedział, że tak miało być, bo Fellini był pierwszy i jemu należał się Oskar. Ku rozbawieniu obecnych, polski reżyser mówił o Fellinim naśladując charakterystyczny piskliwy głos włoskiego mistrza, ujawniając, że łączyła ich pasja interpretacji snów i dziecinnej niemal zabawy. Polański opowiedział też, jak z Fellinim i jego żoną Giuliettą Masiną szaleli na diabelskim młynie w Disneylandzie.
Włoski reżyser darzył Polańskiego wielką sympatią, a jego â?ľRosemary's baby" zaliczał do 40 największych filmów w historii.
Roman Polański podczas uroczystości odniósł się do prób negowania Holokaustu, między innymi, w kontekście konferencji w Teheranie. Przypomniał, co mówił mu ojciec: â?ľPoczekaj pięćdziesiąt lat, zobaczysz, że wszystko się powtórzy". â?ľMiałem go za szaleńca, teraz widzę, że miał rację"- powiedział polski reżyser.