"Diana i Akteon" należy do prywatnej kolekcji księcia Sutherland, będącej w depozycie Szkockiej Galerii Narodowej od 1945 roku. Teraz książę zaczął spieniężać kolekcję i za cztery lata, za te samą cenę ma sprzedać drugie dzieło Tycjana - "Diana i Kalisto". Jeśli jednak publiczna zbiórka zakończy się sukcesem książę obiecał, że nie rozbije kolekcji i pozostawi ją całą w Galerii, wraz z trzema Rafaelami, Rembrandtem, Van Dyckiem i Tintorettem.
Sprawa ilustruje poważny problem wielu brytyjskich galerii publicznych, które wystawiają liczne prywatne depozyty, ale nie mają dość pieniędzy na ich wykup - między innymi dlatego, że nie pobierają opłat za wstęp.
Półtora miesiąca temu londyńska galeria Tate dzięki zbiórce zachowała szkic Rubensa. Historia takich interwencji jest znacznie dłuższa. W 1906 roku w ten sposób National Gallery w Londynie nabyła na przykład słynną "Wenus z lustrem" Velazqueza - 100 lat później uznaną w plebiscycie za najbardziej popularny obraz w brytyjskich zbiorach.