Prezes Trybunału Konstutucyjnego profesor Marek Safjan wyraził nadzieję, że nieobecność tych osób nie była celowa, a uzasadniają ją ważne obowiązki wagi państwowej. Profesor Safjan podkreślił jednak, że do tej pory taka sytuacja w 20-letniej historii Trybunału Konstytucyjnego jeszcze się nie zdarzyła.
Jednym z nielicznych posłów PiS, który przyjął przybył do Trybunału Konstytucyjnego był Wojciech Szarama. Pytany przez dziennikarzy o powody nieobecności poseł bronił prezydenta Lecha Kaczyńskiego i marszałka Sejmu Marka Jurka. Zapewniał, że na pewno nie mamy do czynienia z ich strony z afrontem, nieobecność marszałka Jurka i prezydenta Kaczyńskiego tłumaczył natłokiem prac.
Tajemnicą poliszynela jest fakt, że nieobecność polityków związanych z PiS może być spowodowana tym, iż Trybunał Konstytucyjny zakwestionował ostatnio niektóre przepisy ustawy medialnej, w tym przepis na podstawie którego prezydent Lech Kaczyński wybrał Elżbietę Kruk na przewodniczącą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Po tym orzeczeniu prezydent Kaczyński powiedział, że Trybunał podjął decyzję poprawną politycznie.
Innym powodem może być konflikt sprzed lat. Związani z PiS-em politycy do dziś mają do Trybunału pretensje, między innymi, o to, że 13 lat temu (choć w innym składzie sędziowskim) odmówił zajęcia się sprawą instrukcji 0015 dotyczącej inwigilacji prawicy.
Obecność na dzisiejszym uroczystym posiedzeniu TK o tyle miała znaczenie, że była to jedna z ostatnich okazji do spotkania się przedstawicieli władz z sędziami Trybunału w tym składzie. Jesienią kończy się kadencja 6 sędziów Trybunału. Parlament będzie wybierał ich następców - w tym nowego prezesa tej instytucji.