Wtorkowy strajk ostrzegawczy nauczycieli był niepotrzebny - ocenił w rozmowie z PAP wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji i Nauki, Zbigniew Girzyński (PiS). Dodał, że rząd poważnie traktuje rozmowy z nauczycielami i chce poprawy sytuacji w oświacie.
"Rozmów w tej sprawie podjął się sam pan premier, one są zapowiedziane na najbliższe dni. Dyskusja ze środowiskami oświatowymi jest prowadzona na bieżąco. Na dobrą sprawę ten strajk jest zupełnie zbyteczny i ma on tylko wykazać jak to bardzo Związek Nauczycielstwa Polskiego troszczy się o los nauczycieli" - powiedział Girzyński.
Poseł zarzucił działaczom ZNP, że zamiast prowadzić negocjacje płacowe zawsze tak samo, stawiają żądania tylko temu rządowi, wobec którego są w "opozycji politycznej".
"W ciągu ostatnich lat, kiedy rządził Sojusz Lewicy Demokratycznej, nauczyciele nie dostali nawet złotówki podwyżki. Wówczas nie było protestów ZNP, który podpisał umowę koalicyjną i którego działacze startowali z list SLD w wyborach parlamentarnych i wchodzili kiedyś w skład komitetu wyborczego tej partii. W lutym ubiegłego roku podpisali taką umowę przed wyborami samorządowymi" - tłumaczył.
Gdyby nauczyciele intensywnie prowadzili dialog z każdym poprzednim rządem, mogliby, zdaniem Girzyńskiego, z roku na rok zarabiać coraz więcej i dzisiejsze płace w oświacie byłyby bardziej satysfakcjonujące.
"Nauczyciele bez wątpienia zarabiają zbyt mało, ale to jest wynik wieloletnich zaniedbań, głównie ekipy SLD" - podkreślił. (PAP)
ula/ ls/
15:54 07/05/29