Przepisy dotyczące 500+ dla osób niesamodzielnych i emerytów po 75. roku życia z zasiłkiem pielęgnacyjnym zaczną obowiązywać od października. Jednak wnioski można składać już od początku września w każdej placówce Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub przesłać pocztą.
Druk wniosku ESUN można pobrać ze strony ZUS, dostępny jest też oczywiście w salach obsługi klientów ubezpieczyciela. Wizyta we wrocławskim oddziale ZUS pokazuje, że zasady przyznawania tego świadczenia nie są jeszcze dobrze znane.
- Trzeba mieć niepełnosprawność orzeczoną przez lekarza orzecznika z ZUS, a nie tego z MOPS - słyszę wyjaśnienia przy punkcie informacyjnym. Formułka wydaje się na dość często tu powtarzaną. Rzeczywiście, jak się okazuje, wielu odwiedzających ubezpieczyciela popełnia ten sam błąd, myśląc, że to 500+ dla wszystkich emerytów.
Obejrzyj: Strajk nauczycieli. Broniarz: o dalszej formie zdecydują nauczyciele
- To nie dla mnie. Jakbym była całkiem niezdatna do niczego, to mogłabym dostać. Moja znajoma ciągle tylko leży, ale jej też powiedzieli, że się nie należy. Nie wiem, pewnie trumnę musiałby mieć otwartą zaraz z boku - irytuje się 68-letnia pani Irena, która żyje za najniższą emeryturę.
Zbyt wygórowane kryteria?
Sugeruję, że może lekarz orzecznik stwierdzi, że stan zdrowia pozwoli na uzyskanie świadczenia zarówno przez nią, jak i obłożnie chorą znajomą. - Nie chcę, wolałabym, żeby mi pozwolili normalnie dorabiać, bo człowiek samotny skazany jest na śmierć - mówi pani Irena.
Z kolei dla 70-letniej pani Bożeny, która przyszła do ZUS, by dowiedzieć się, jakie są zasady przyznawania świadczenia, kryterium dochodowe jest zbyt wygórowane (1600 brutto). - Dużo ludzi pewnie nie skorzysta. Jeśli ktoś pracował i uległ chorobie, to ma jakaś emeryturę, rentę i może wyższą niż ten próg. Ale potrzeby może mieć większe lub takie same, jak ten, który ma najniższe świadczenia - mówi.
Przypomnijmy, jak już pisaliśmy w money.pl, nowe 500+ jest adresowane do osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji lub seniorów po 75. roku życia pobierających zasiłek pielęgnacyjny.
Początkowo miało przysługiwać tylko osobom z niepełnosprawnościami pobierającym najniższe świadczenia w wysokości 935 zł netto. Z tak ustawionym pułapem miało z niego skorzystać 300 tys. osób.
Senat zdecydował jednak, że będzie inaczej. Po poprawkach zgłoszonych przez PiS, podniesiono limit dochodowy z 1100 zł brutto do 1600 zł brutto i włączono do niego seniorów po 75. roku życia pobierających zasiłek pielęgnacyjny. Program trafi zatem do ok. 850 tys. osób.
500+ dla emerytów
Stąd w przestrzeni publicznej pojawiło się określenie 500+ dla emerytów, choć w oficjalnym nazewnictwie jest to świadczenie uzupełniające dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji.
Warto jednak pamiętać, że w bardzo wielu przypadkach sam wniosek może nie wystarczyć. Konieczna może się okazać wizyta u lekarza orzecznika. Dobrze to widać na przykładzie kolejnej z pań wychodzących z wrocławskiego ZUS.
Pani Danuta przyszła złożyć wniosek w imieniu dorosłej, niesamodzielnej córki. - Wniosek łatwo jest złożyć, jest jednak pewne "ale". Mamy orzeczenie o niepełnosprawności, ale grupy nie mamy, choć córka wymaga stałej opieki. Ma przyznaną rentę socjalną, a do niej ta grupa nie była wymagana. Teraz muszę wszystkie dokumenty jeszcze raz złożyć. No i czekać na komisję. Zatem to się przedłuży i trzeba będzie czekać - mówi Danuta
Kryterium dochodowe
Niepewna efektów starań jest też pani Joanna. - Nie złożyłam wniosku, ale dostałam potrzebne informacje. Orzeczenie mam, syn ma pierwszą grupę, ale może przekraczać dochód. Muszę jeszcze sprawdzić, bo kryterium jest do 1600 brutto i muszę policzyć. Oczywiste, że każdy by chciał to dostać, ale jak się okazuje, to nie dla wszystkich - dodaje kobieta.
Jej syn musi być rehabilitowany. Jedna wizyta kosztuje 100 zł. Teoretycznie ćwiczyć powinien codziennie, ale nie ma na to wystarczających środków. - Przydałoby się i to 500 zł, ale czy dostaniemy, to jeszcze nie wiem - mówi pani Joanna.
Jak przekonuje rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz, wcześniejsze udostępnienie możliwości składania wniosków związane jest z dużym zainteresowaniem tym świadczeniem. Daje też potencjalnym beneficjentom więcej czasu na dopełnienie formalności.
- Potwierdza to fakt, że w ciągu niecałych dwóch tygodni wnioski złożyło już 59,5 tys. osób. Co ważne, na naszych salach obsługi udzieliliśmy już 200 tys. porad w sprawie warunków, które należy spełnić, żeby świadczenie otrzymać - mówi Andrusiewicz.
Na starcie 60 dni na decyzję
Kiedy najpóźniej pieniądze pojawią się na kontach emerytów?
- Ustawa w pierwszych dwóch miesiącach obowiązywania nowych przepisów, czyli w październiku i listopadzie, daje nam 60 dni na wydanie decyzji. Od grudnia będzie to już standardowe 30 dni. Powołaliśmy specjalnych doradców, szkolimy personel z obsługi wniosków - zapewnia rzecznik ZUS.
Jak dodaje, wszystko powinno odbyć się sprawnie. A jak urzędnicy radzą sobie z nowymi przepisami i tłumami chętnych, którzy już potrzebują wsparcia przy składaniu wniosków?
- Klienci obsługiwani są na bieżąco, zarówno pod kątem informacyjnym, jak i w zakresie składanych wniosków - zapewnia Wojciech Andrusiewicz.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl