Zdaniem przewodniczącego Rady Nadzorczej ZUS Roberta Gwiazdowskiego, wszyscy Polacy po przejściu na emeryturę powinni otrzymywać ją w równej wysokości, a oprócz tego każdy może oszczędzać indywidualnie.
Gwiazdowski skrytykował nowy system emerytalny jako zbyt skomplikowany i podkreślił, że przewidziane w nim emerytury będą niższe niż wszyscy się spodziewają.
"Emerytura państwowa powinna być równa dla wszystkich, każdy kto osiąga podstawowy wiek - w zależności od sytuacji demograficznej 65, 67, a może 69 lat - ma prawo uzyskać emeryturę od państwa "- przekonywał przewodniczący RN ZUS na konferencji prasowej.
Gwiazdowski nie zgadza się z argumentem, że emerytury nie mogą być równe, gdyż płacimy składki w różnej wysokości.
"Składka zdrowotna też jest płacona w różnej wysokości, a szpitale wszyscy mamy takie same" - zaznaczył. Powiedział, że w systemie zdrowotnym można się prywatnie ubezpieczyć. "Tak samo powinno być z emeryturami" - dodał.
_ Gwiazdowski podkreślił, że Polacy spodziewają się po reformie z 1999 roku wyższych emerytur, tymczasem świadczenia te będą niższe. "Z biegiem czasu wysokość emerytury w stosunku do ostatniej pensji będzie coraz bardziej malała, a nie rosła" - dodał. _
"Żeby mieć spokojną starość trzeba się postarać o dzieci i je dobrze wychować. Po drugie trzeba się prywatnie ubezpieczyć - w myśl zasady umiesz liczyć, licz na siebie" - powiedział szef RN ZUS.
"Państwo, owszem nie ucieknie od obowiązku pomagania ludziom biednym na starość, ale nie łudźmy się, że będą to wielkie pieniądze" - zaznaczył.
W ocenie Gwiazdowskiego nowy system emerytalny jest nadmiernie skomplikowany. "Składkę zaczęto rozbijać na szereg innych składek. Dzisiaj mamy sytuację, w której mamy kilka innych składek, w której każda liczona jest od troszeczkę innej podstawy opodatkowania" - powiedział Gwiazdowski. "W związku z tym musimy wydawać olbrzymie pieniądze na system komputerowy, który to policzy" - dodał.
Zaznaczył, że mimo wprowadzenia systemu komputerowego, po 1999 roku w ZUS-ie zatrudniono także prawie 10 tys. osób w związku z wdrażaniem reformy emerytalnej.
Zdaniem Gwiazdowskiego "od tempa wzrostu gospodarczego zależy, ile będzie w przyszłości w kasie państwa do podziału na pokolenie pracujące i pokolenie niepracujące". Wskazał na konieczność wydłużenia wieku emerytalnego.
Gwiazdowski opowiada się za wzmocnieniem kompetencji Rady Nadzorczej ZUS. Obecnie - jak powiedział - jest "ona małą Komisją Trójstronną" Zasiadają w niej - prócz przedstawicieli powoływanych przez rząd, przedstawiciele organizacji pracodawców, związków zawodowych i emerytów.