Komisja Nadzoru Finansowego nie widzi problemu w tym, by PZU wspólnie ze Skarbem Państwa przejęły akcje banku Pekao SA od włoskiego UniCredit. Oznacza to zielone światło dla transakcji wartej ponad 10 mld zł. Jej finał powinien nastąpić już w czerwcu.
- Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to żubr wróci z ziemi włoskiej do Polski - powiedział były już prezes PZU Michał Krupiński w grudniu ubiegłego roku, odnosząc się do planowanej transakcji przejęcia akcji banku Pekao SA od włoskiego inwestora.
Wygląda na to, że polski nadzorca rynku finansowego zaakceptował ten projekt. Po zakończonym właśnie posiedzeniu KNF wydała komunikat, w którym czytamy:
"Komisja jednogłośnie stwierdziła brak podstaw do zgłoszenia sprzeciwu wobec planowanego nabycia przez Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. oraz Skarb Państwa, za pośrednictwem Polskiego Funduszu Rozwoju S.A., działającego w porozumieniu z Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń S.A., akcji Banku Polska Kasa Opieki S.A. w liczbie powodującej przekroczenie 20 proc. (jednak nie więcej niż jednej trzeciej) ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu oraz udziału w kapitale zakładowym tego banku" - czytamy w informacji przekazanej przez KNF.
W ten sposób KNF odniosła się do ogłoszonej w grudniu informacji o tym, że bank Pekao S.A. wraca w "polskie ręce". Zgodnie z ówczesnym komunikatem konsorcjum PZU i PFR ma przejąć od Włochów 32,8 proc. akcji Pekao za łączną kwotę 10,6 mld zł. Daje to więc 123 zł za jedną akcję Pekao.
- Po zgodzie KNF zakładamy finalizację nabycia akcji Pekao z początkiem czerwca. Finalizacja transakcji powinna nastąpić przed dniem dywidendy, co pozwoli na otrzymanie przez Polski Fundusz Rozwoju i PZU dywidendy za 2016 rok - mówi Paweł Borys, Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.
UniCredit od dłuższego czasu chciał pozbyć się części akcji Pekao ze względu na swoją sytuację finansową. Włoski bank musi uzupełnić poziom kapitału, w czym ma mu pomóc wyprzedaż niektórych aktywów.
W połowie lipca ubiegłego roku sprzedał on 26 mln akcji banku Pekao w procesie przyspieszonej budowy księgi popytu. Cena za walor wyniosła 126 złotych. - Sprzedaż przez UniCredit udziałów w Pekao to element strategii banku, który ma wzmocnić jego pozycję finansową - tłumaczył szef UniCredit Jean Pierre Mustier.
"To kolejna w ostatnim czasie bardzo dobra wiadomość dla całej polskiej gospodarki" - zaznaczył w przekazanym PAP komentarzu do tej decyzji wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.
Dodał, że decyzja Komisji Nadzoru Finansowego oznacza, że "centra decyzyjne dwóch największych działających w Polsce banków będą znajdować się w naszym kraju".
"Każda duża i liczącą się gospodarka świata dąży do tego, żeby istniała zdrowa i efektywna równowaga między kapitałem zagranicznym, a kapitałem lokalnym w strategicznych i wrażliwych sektorach przemysłu oraz usług. Takim sektorem jest z pewnością krajowy sektor bankowy, który jeszcze kilka lat temu w Polsce był mocno zdominowany przez inwestorów zagranicznych" - oświadczył Morawiecki.
W komentarzu zwrócił też uwagę, że po decyzji KNF zezwalającej na zmiany właścicielskie w Pekao S.A. "można oficjalnie już potwierdzić, że udział rodzimego kapitału w polskim sektorze bankowym przekracza 50 procent, co stanowi silny bufor bezpieczeństwa dla polskiej gospodarki przed potencjalnymi turbulencjami na międzynarodowych rynkach finansowych".
Kurs akcji Pekao od początku 2016 roku src="http://www.money.pl/u/money_chart/graphchart_ns.php?ds=1451602800&de=1493910060&sdx=0&i=&ty=1&ug=1&s%5B0%5D=PEO&colors%5B0%5D=%230082ff&fg=1&fr=1&w=600&h=300&cm=0&lp=1&rl=1"/>