Choć Władimirami Putinowi marzył się petrorublel i rozliczenia z Zachodem w rosyjskiej walucie, to rzeczywistość gospodarcza obnaża tę mrzonkę. To nie rubel a juan ma znacznie większe wpływy w regionie i z każdym dniem sankcji pozycja Chin będzie się umacniać wciągając Rosję w orbitę zależności i wpływów.
Rosyjskie banki już odnotowały gwałtowny wzrost liczby kont w juanach - pisze "Rzeczpospolita" i wyjaśnia, że właśnie z powodu sankcji przejście na juana stało się dla rosyjskiego biznesu konieczne.
Tendencję tę potwierdza sondaż gazety "Kommiersant", na który powołuje się "Rz". Od początku roku wielkość środków na rachunkach w chińskiej walucie wzrosła około ośmiokrotnie w Tinkoff Banku i czterokrotnie w MTS Banku oraz Uralskim Banku Odbudowy i Rozwoju (UBRD). To samo dzieje się w Banku Sankt Petersburg, gdzie liczba tych kont biznesowym zwiększyła się prawie 3,5-krotnie, a liczba kontraktów w chińskiej walucie podwoiła się.
Rosyjscy przedsiębiorcy zmuszeni są do prowadzenia transakcji w juanie. Rodzima waluta jest niestabilna, a zachodnie sankcje, oraz dekrety Putina, jak choćby ten z 5 marca, zakazujący spłaty zobowiązań względem podmiotów z listy "nieprzyjaznych państw" w zachodnich walutach, utrudniają przedsiębiorcom prowadzenie interesów z kontrahentami zagranicą.
- Chiny też mają ambicje, aby – przynajmniej w Azji – zdominować handel w swojej walucie. Jeśli dodać do tego fakt, że sankcje rzucają Moskwę w ramiona zależności od Pekinu, to raczej juan będzie miał dominującą rolę – potwierdzał w rozmowie z money.pl prof. Dariusz Filar.
Jak wskazuje "Rzeczpospolita", kolejne rosyjskie przedsiębiorstwa stawiają na juana. Wśród nich wymienia się firmy handlujące częściami zamiennymi, tekstyliami i artykułami spożywczymi. Również przemysł naftowy, hutniczy i wydobywczy zaczyna prowadzać transakcje w chińskiej walucie. Jak donosi dziennik, prywatne firmy chińskie kupują ropę i węgiel z Rosji z dostawą w maju i czerwcu.
Rosja coraz silniej wpada w orbitę chińskich interesów. Jak pisaliśmy w money.pl, Chiny są największym partnerem handlowym Rosji, i choć handel dwustronny osiągnął w ubiegłym roku nowy rekord w wysokości 147 mld dolarów, to relacje te są jednak bardzo asymetryczne.
Partnerstwo strategiczne pomiędzy Rosją a Chinami, przynosi bowiem więcej korzyści Państwu Środka niż Rosji. Rosja jest dopiero 15. partnerem eksportowym ChRL. Ponadto Chiny wyprzedziły Rosję, jeśli chodzi o obroty handlowe z większością państw Azji Centralnej.
Podobnie jest w sektorze energetycznym, szczególnie gazowym. W 2014 r. po interwencji zbrojnej Rosji na Krymie, kiedy Rosja otrzymała kolejne sankcje gospodarcze od Unii Europejskiej i była na Zachodzie izolowana, Chiny po dziesięciu długich latach negocjacji, nagle zdecydowały się na zawarcie z nią kontraktu gazowego, wymuszając przy tym na Kremlu akceptację niskiej ceny dostaw.