– Zbieramy jeszcze szczękę z podłogi – komentuje na gorąco dane o sierpniowej inflacji Marcin Luziński z Santander Bank Polska. Jak podkreśla, wygląda na to, że wszystkie główne kategorie zaskoczyły w górę. Ceny żywności wzrosły o 1,6 proc. miesiąc do miesiąca, gdy Santander spodziewał się, że będzie to wzrost w okolicy 1 proc. – Na pewno dołożył się tu cukier, na który ostatnio był duży skok zakupowy. Szczegóły poznamy, ale podejrzewam, że mięso mogło drożeć – stwierdza. Ponadto, jak zauważa, ceny energii poszły mocno w górę – o 3,7 proc. miesiąc do miesiąca, co jest najmocniejszym wzrostem w tym roku. – Zakładam, że mieliśmy tu mocny wzrost cen węgla, podejrzewam też, że w górę szły ceny energii cieplnej – stwierdza.
Niepokoi go też wzrost inflacji bazowej (z wyłączeniem cen żywności i energii). – Szacujemy, że wyniosła 9,8 proc., może nawet 9,9 proc., to nowy rekord – komentuje Luziński.
Wcześniej prognozy Santandera wynosiły 14 proc. na koniec roku, teraz wygląda na to, że odczyt będzie "raczej bliżej 15 proc." Te dane jego zdaniem wspierają tezę, że we wrześniu zobaczymy podwyżkę stóp procentowych – prawdopodobnie o kolejne 25 punktów bazowych (0,25 proc.). Mocniejsza podwyżka nie jest wykluczona.
Ekspertka wskazuje na to, że przyszłość rysuje się w jeszcze ciemniejszych barwach
Z kolei Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, zauważa, że "tak dużego zaskoczenia w danych inflacyjnych jeszcze nie było". – Inflacja w sierpniu, w ujęciu rocznym, nie tylko nie wyhamowała, ale wręcz szokująco przyspieszyła – komentuje ekspertka.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Tak wysoki odczyt "zmienia trochę ogląd sytuacji". To nie tylko najwyższy odczyt w tym roku i jednocześnie najwyższy od marca 1997 r. Bardzo wysoki, jak na te porę roku, jest wzrost cen żywności. Jak zauważa Kurtek, niewykluczone, że ceny żywności pójdą jeszcze w górę, a mimo "szokowego wzrostu cen nośników energii, w tym zapewne głównie opału", we wrześniu raczej też należy zakładać wzrosty, a nie spadki. Do tego od połowy sierpnia zaczęły ponownie rosnąć ceny ropy naftowej na świecie i osłabił się złoty, co już zaczęło wpływać na ceny paliw na stacjach.
Kurtek: nie ma co liczyć na inflację poniżej 16 proc. do końca roku
Wrzesień – jak prognozuje ekonomistka – przyniesie ponadto wzrosty cen odzieży i obuwia (nowe jesienne kolekcje), czy edukacji (nowe cenniki na nowy rok szkolny). Trudno w jej opinii ocenić, czy wzrosty cen energii dla firm, które dzieją się teraz, będą przekładać się natychmiast na ceny towarów i usług, czy nastąpi to za chwilę, ale zjawisko to "na pewno także będziemy obserwować". Biorąc to pod uwagę, Kurtek prognozuje, że inflacja w kolejnych miesiącach nie zejdzie już poniżej 16 proc. rok do roku, a "pytaniem otwartym pozostaje, jakich poziomów sięgnie w końcu roku".
Jej zdaniem gwałtowne przyspieszenie inflacji spowoduje, że Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się na kolejną podwyżkę stóp procentowych we wrześniu i mogłoby to być nawet kolejne 50 punktów bazowych. Jak wskazuje ekspertka, dodatkowo opublikowane dziś dane dotyczące struktury PKB w II kwartale 2022 r. pokazały wciąż wysoki wzrost konsumpcji, a nawet przyspieszenie inwestycji.