Do tak dramatycznej sytuacji na greckim rynku przyczyniły się w znacznym stopniu opóźnienia w procedurze regulacji zadłużeń. Chodzi o umowy pozasądowe, których szybkie wprowadzenie mogłoby uratować tysiące firm.
Zarówno bankierzy jak i przedsiębiorcy obawiają się, że zanim odpowiednia ustawa wejdzie w życie, będzie za późno dla wielu przedsiębiorstw. Regulacja, na którą od ponad dwóch lat czekał grecki rynek, ma zostać przegłosowana pod koniec miesiąca.
Potrzeba kolejnych trzech, aby zaczęła działać specjalna platforma elektroniczna, gdzie dłużnicy mogliby składać wnioski. Tysiące firm szacuje, że nie wytrzyma tak długo bez regulacji zaległości i będzie zmuszonych zawiesić swoją działalność.
Chodzi zarówno o małe przedsiębiorstwa, których długi wynoszą od 50 do 100 tysięcy euro, jak i duże, które zadłużone są na miliony euro.