Bujającym w obłokach zakochanym może się wydawać, że to zbędna papierologia i niepotrzebna oznaka braku zaufania. Tymczasem głośny rozwód Brada Pitta i Angeliny Jolie pokazuje, jak intercyza bywa pomocna. Może też i dlatego nad Wisłą również robi zawrotną karierę. W ciągu ostatnich 15 lat liczba podpisywanych umów tego typu wzrosła ponad dwukrotnie. Okazuje się, że nawet ci, którzy przed ślubem mieli jakiekolwiek wątpliwości, już po rozwodzie chwalą sobie instytucję rozdzielności majątkowej. Kto i dlaczego najczęściej podpisuje ją w Polsce?
Ku rozpaczy fanów i radości brukowców, bajkowa historia miłości Brada Pitta i Angeliny Jolie już wkrótce zakończy się rozwodem. Jednak być może media nie będą miały okazji pisać o podziale majątku - o który kłótnie są często ciekawą pożywką - bo rozwodząca się słynna para nie będzie musiała o niego walczyć.
Jak poinformował niedawno serwis "TMZ", Brad i Angelina zawarli przedmałżeńską intercyzę. Portal dotarł nawet do tego dokumentu, z którego wynika, że Pitt i Jolie bardzo szczegółowo zaplanowali podział gigantycznej fortuny szacowanej na 400 milionów dolarów. Nie wchodząc w szczegóły - dokument dokładnie przewiduje nie tylko, co się stanie z oszczędnościami, ale też i z 13 nieruchomościami należącymi do Brangeliny.
W Hollywood szykuje się najgłośniejszy rozwód, a w Polsce mamy za sobą najgłośniejszy ślub roku, w którym też pojawia się intercyza. Agnieszka Szulim i Piotr Woźniak-Starak w ten właśnie sposób, jak donosił „SE”, mieli zadbać o zabezpieczenie fortuny pana młodego szacowanej na 3,5 mld złotych. Jednak nie tylko o jego spokój ma chodzić. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w przypadku ewentualnego rozwodu dziennikarka nie będzie musiała się już do końca życia martwić o pieniądze. Po rozstaniu otrzymać ma dach nad głową i środki do życia dla siebie i ewentualnych dzieci.
Intercyza coraz popularniejsza
Oczywiście taka umowa w świecie show biznesu i samego biznesu to rzecz absolutnie standardowa - również i w Polsce. Jednak, jak się okazuje, coraz częściej na jej podpisanie decydują się mniej znani i bogaci. - W Polsce z mocy ustawy małżonków łączy wspólność majątków, jednak instytucja intercyzy zyskuje z roku na rok coraz większą popularność - przekonuje Mariusz Kowolik, radca prawny i partner w kancelarii Sadkowski i Wspólnicy. Ten wzrost widać też bardzo wyraźnie w liczbach. W 2000 r. podpisano w naszym kraju 25 tys. takich umów. Dziesięć lat temu było ich już ponad 30 tys., a przed rokiem - blisko 53 tys.
Majątkowe umowy małżeńskie w latach 2000 – I półrocze 2016 r. | ||
---|---|---|
Lata | Liczba umów | |
2000 | 25 282 | |
2001 | 25 893 | |
2002 | 22 578 | |
2003 | 25 657 | |
2004 | 29 023 | |
2005 | 29 987 | |
2006 | 34 890 | |
2007 | 37 862 | |
2008 | 39 950 | |
2009 | 41 031 | |
2010 | 42 784 | |
2011 | 43 292 | |
2012 | 44 004 | |
2013 | 47 624 | |
2014 | 51 236 | |
2015 | 52 822 | |
I półrocze 2016 r. | 27 190 |
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości
Zgodnie z literą polskiego prawa, automatycznie po wypowiedzeniu przez małżonków sakramentalnego "tak" powstaje wspólnota majątkowa. Dotyczy to absolutnie wszystkiego, poczynając od mieszkania, poprzez wynagrodzenie, kończąc na oszczędnościach - również i tych zebranych na funduszu emerytalnym. Tylko intercyza może to zmienić. Pytanie tylko, co z tym, co małżonkowie mieli przed ślubem?
- Zawarcie intercyzy wywołuje skutki na przyszłość. Tylko w wyjątkowych przypadkach sąd może ustanowić rozdzielność majątkową między małżonkami z mocą wsteczną - wyjaśnia Kowolik. Co więcej, jak się okazuje, intercyzę można też podpisać już po ślubie. - Jeżeli jednak tak się stanie, koniecznym będzie przeprowadzenia pełnego i faktycznego rozdziału majątków - dodaje. Zatem wszystko, co wspólne, trzeba będzie sprzedać albo za obopólną zgodą podzielić.
Co również niezwykle istotne, do majątku wspólnego zalicza się też wszelkie zobowiązania. To kolejna przyczyna, dla której Polacy decydują się coraz częściej na podpisanie intercyzy. Chcą po prostu uniknąć odpowiedzialności za długi partnera.
Kto i dlaczego podpisuje intercyzę?
Najczęściej intercyzę podpisują młodzi Polacy jeszcze przed ślubem. Zdarzają się też pary, które po kilku lub kilkudziesięciu latach małżeństwa decydują się na rozdzielność majątkową. - Coraz częściej inicjatorkami podpisania intercyzy bywają kobiety - mówi Mariusz Kowolik, który dodaje, że intercyza jest też szczególnie popularna wśród małżeństw, w których jeden z małżonków prowadzi działalność gospodarczą. W takim wypadku - przekonuje Kowolik - to najczęściej ci prowadzący własny biznes chcą uchronić współmałżonka przed odpowiedzialnością za ewentualne niepowodzenie w biznesie.
- Z intercyzy chętnie korzystają także osoby, które angażują się w drugi lub kolejny związek i mają przykre doświadczenia z rozliczeniami w poprzednich związkach. Większą popularnością cieszy się także intercyza wśród mieszkańców dużych miast. W mniejszych miejscowościach wciąż bowiem panuje przekonanie, że małżeństwo oznacza wspólność, w tym majątkową, a rozdzielność to temat tabu i oznaka braku zaufania - przekonuje Kowolik.
W jego ocenie, katalog przyczyn, z jakich narzeczeni lub małżonkowie decydują się na intercyzę, jest dość ograniczony. Wśród najpopularniejszych są duże dysproporcje w majątkach i zarobkach, prowadzenie działalności gospodarczej i naciski ze strony rodziców.
Intercyza może być nieskuteczna?
Choć ustanowienie rozdzielności majątkowej chroni majątek jednego z małżonków przed długami drugiego, to należy jednak pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Zgodnie z polskim prawem, o istnieniu intercyzy trzeba każdorazowo informować wierzycieli, w tym i banki.
- Najlepiej zrobić to w chwili zawierania umowy, gdzie jako jedno z jej postanowień znajdzie się zapis o łączącej współmałżonków umowie - dodaje Kowolik. Warto też pamiętać, że w przypadku przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą oraz wspólników spółek cywilnych, z związku z istnieniem intercyzy dokonuje się odpowiedniego wpisu w Ewidencji Działalności Gospodarczej.
Bez tego sama intercyza może nie ochronić przed długami partnera. Jeżeli tylko kontrahent czy wierzyciel nie został we właściwy sposób o niej powiadomiony, to może okazać się zupełnie nieskuteczna.
Intercyza to same korzyści?
Jak zauważa Kowolik, często ewentualne wątpliwości na temat tego rozwiązania rozwiewane są dopiero po rozwodzie. Tak było z jednym z jego klientów, który już jako majętny biznesman przyszedł do kancelarii jeszcze przed ślubem. - Po kilku latach małżeństwo naszego klienta niestety rozpadło się. Jednak, w związku z intercyzą, oboje rozstali się z godnością, bez problemów z rozliczeniem ich wkładów finansowych - mówi Kowolik. Wtedy klient, choć na początku nieprzekonany do intercyzy, docenił jednak jej zalety.
Choć podpisując intercyzę małżonkowie niejako zgadzają się na majątkowy rozdział, to jednak nie oznacza to, że w kwestii płacenia rachunków nic ich już nie łączy. Według polskiego prawa nadal oboje muszą zgodnie ze swoimi możliwościami zaspokajać potrzeby całej rodziny. Skutkuje to też tym, że nadal wspólnie odpowiadają za koszty związane z wynajmowanym mieszkaniem bądź opłatami za nie.
Warto też pamiętać, że dokument ten, który ma zabezpieczać przed ewentualnymi problemami finansowymi, może też sam się do nich nieco przyczyniać. Intercyza wpływa po prostu na zdolność kredytową małżeństwa. Dzieje się tak dlatego, że stan posiadania jednego z partnerów nie jest brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji kredytowej. Co wydaje się być oczywiste, małżonkowie nie mogą też już brać wspólnych kredytów i nie mogą się też wspólnie rozliczać z podatków.
Aby intercyza była prawnie wiążąca, musi być zawarta u notariusza. Nie oznacza to jednak znacznych kosztów, które mogłyby obciążyć już na starcie nowożeńców. Koszt sporządzenia takiej umowy nie powinien przekroczyć 500 zł.