Sejm Litwy zdecydowaną większością głosów ratyfikował Traktat Waszyngtoński, stanowiący podstawę prawną Sojuszu
Północnoatlantyckiego, w tym wzajemne gwarancje
bezpieczeństwa jego członków. Litewscy politycy są zgodni - jest to historyczny dzień, na który kraj czekał przez dziesięć lat.
- kwietnia na uroczystości w Brukseli Litwa, wraz z sześcioma krajami Europy Wschodniej, wejdzie do NATO. Za traktatem opowiedziało się 100 parlamentarzystów, tylko 4 było przeciwnych.
"Jest to historyczny krok", "nowy etap rozwoju w historii niepodległej Litwy" - akcentują politycy. Podkreślają, że obecność w NATO zapewni Litwie nie tylko bezpieczeństwo, ale tez wzmocni wiarygodność kraju, co z kolei zapewni inwestycje i rozwój gospodarczy kraju.
Radość przyćmiewa jednak rozpoczęty proces odsunięcia od władzy prezydenta Rolandasa Paksasa, oskarżanego o naruszenie Konstytucji i złamanie przysięgi. Zdaniem polityków i politologów, jeżeli Paksas zostanie zdymisjonowany, nie będzie to miało żadnego wpływu na obecność kraju w Sojuszu. Jeżeli natomiast prezydentowi uda się zachować obecne stanowisko, osłabi to pozycję Litwy w strukturach Sojuszu.
Wraz z Litwą wejdzie do NATO sześć innych krajów Europy Wschodniej: Słowacja, Słowenia, Estonia, Łotwa, Bułgaria i Rumunia. Po wejściu nowych krajów liczba członków NATO wzrośnie do 26.