Problemy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z państwowymi instytucjami zaczęły się po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Część polityków tej partii od lat nie kryła się z krytycznym stosunkiem do inicjatywy Jurka Owsiaka, choć np. pozostający członkiem partii rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński wystąpił na antenie TVP Info z przyklejonym do klapy marynarki serduszkiem.
Jubileuszowy 25. finał był pierwszym, którego nie pokazała Telewizja Polska. Kolejną instytucją, która nie współpracuje już z WOŚP jest zrepolonizowany bank Pekao SA. Zastąpił go, czym zyskał szansę na ogromną promocję, mBank. Jurek Owsiak po ogłoszeniu tej decyzji poinformował, że kluczowym argumentem przy wyborze było bezpieczeństwo zebranych pieniędzy.
- Miło nam dołączyć do grona sponsorów Finału WOŚP. Cieszymy się, że wspólnie z Fundacją będziemy grać dla dobra nas wszystkich. Wierzę, że stworzymy nową jakość w zakresie zbierania pieniędzy i dysponowania nimi - dodawał prezes mBanku Cezary Stypułkowski. By zachęcić do wspierania fundacji, bank zapowiedział podwojenie każdej pierwszej transakcji zlecanej przez klientów. Chodzi o kwoty 10, 20, 50 i 100 zł.
Współpraca z bankiem ma jeszcze inny praktyczny wymiar dla wspierających WOŚP. Na ulicach w całej Polsce pojawi się 350 wolontariuszy wyposażonych nie tylko w puszki, ale również w terminale płatnicze.