Umowa na rozpoczęcie prac z konsorcjum z firmą PORR na czele miała zostać podpisana 11 września. Nowy termin to 17 września. Skąd poślizg? Wiceprezydent miasta Barbara Michalska tłumaczy w rozmowie z money.pl to "problemami z uzyskaniem gwarancji należytego wykonania budowy". Zapewnia jednak, że rozmowy konsorcjum z bankami i towarzystwami ubezpieczeniowymi są na dobrej drodze. I zaprasza na 17 września na podpisanie umowy i na konferencję.
Mieszkańcy jednak niekoniecznie w to wierzą, bo do problemów z inwestycją są już przyzwyczajeni. Na tunel czekają już kilka dekad. Centrum miasta jest położone na wyspie Wolin i jedynym sposobem na przeprawę są promy. Na dostanie się do miasta trzeba więc czekać czasem i kilka godzin. Wyglądało jednak na to, że tunel w Świnoujściu wreszcie zostanie wybudowany. W czerwcu projekt dostał zielone światło od Komisji Europejskiej, wydawało się, że więc firma Astaldi, która wydała przetarg na budowę, szybko weźmie się do pracy.
Jednak jak tłumaczyła wtedy money.pl wiceprezydent Michalska, przedstawiciele firmy przestali odbierać po prostu telefony. Na początku sierpnia włoska firma powiedziała, że projektu jednak nie wykona. Wśród oficjalnych przyczyn wymienianych przez firmę był na przykład brak rąk do pracy w regionie i brak materiałów. Władze Świnoujścia były w szoku, ale szybko znalazły alternatywne konsorcjum z austriacką *firmą PORR *na czele.
Tunel w Świnoujściu. O 5 lipca przypominają ciągle breloczki
Jeśli umowa rzeczywiście zostanie podpisana we wrześniu, to prace powinny się zakończyć w ciągu 48 miesięcy. To ciągle wystarczy, by wyrobić się z terminem. Projekt powinien być ukończony w 2023 roku, jeśli nie zostanie - mogą przepaść unijne środki na budowę.
Mieszkańcy miasta są coraz bardziej zdenerwowani, a symbolem chaosu i niespełnionych obietnic stały się breloczki. Gadżety z napisem "Budowa tunelu - zaczynamy :)" i datą 5 lipca 2018 r. zostały wyprodukowane w masowych ilościach. Są i inne akcesoria promocyjne z datą 5 lipca - na przykład kaski czy kapsle.
[
Fot. iŚwinoujście.pl ]( http://www.iswinoujscie.pl/artykuly/56192/ )
Zapytaliśmy o gadżety wiceprezydent Świnoujścia. Mówi, że za wszystko zapłaciła firma *Astaldi. *A gadżety, nawet jeśli są z nieaktualną datą, i tak się przecież przydadzą. Bo razem z breloczkami w gadżetach są żetony, które można włożyć do sklepowych wózków zamiast monet.
- To taki prezent, który dostaliśmy od nich na koniec współpracy - uśmiecha się gorzko wiceprezydent. Włosi jednak musieli zostawić w Świnoujściu znacznie więcej niż tylko reklamowe gadżety. Przez odstąpienie od budowy, konsorcjum musiało zapłacić miastu wadium w wysokości 10 mln zł. Pieniądze do Świnoujścia już wpłynęły.
Czytaj też: *Kierowcy się męczą, na tunel jeszcze poczekają. W Świnoujściu znaleźli nowego wykonawcę *
Mieszkańcy miasta, z którymi rozmawiał money.pl, są coraz bardziej zniecierpliwieni przesuwającą się budową, która ma niezwykle istotne znaczenie dla regionu. - Jeśli budowa nie ruszy teraz, przed wyborami samorządowymi, to nie ruszy chyba już nigdy - mówi nam jeden z nich.
Koszt całej inwestycji w Świnoujściu to 900 mln zł. Unijne dofinansowanie ma wynieść z tego 776 milionów złotych. Droga obejmie odcinek o długości 3,4 km, ale sam tunel będzie miał 1,44 km. Droga ma mieć przepustowość 15-20 tys. aut na dobę. Inżynierem kontraktu budowy będzie konsorcjum Sweco Consulting.
* * Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl * *