Spółka Enrex Energy, sprzedawca prądu i gazu z Katowic, większość umów podpisywała w domach konsumentów, czyli poza siedzibą przedsiębiorstwa - wynika z ustaleń UOKiK. Do urzędu wpływały skargi na to, że przedstawiciele firmy nie zostawiali jednak klientom podpisanych przez nich dokumentów.
UOKiK zaznacza, że zgodnie z przepisami przedsiębiorca ma obowiązek wydać konsumentowi umowę zawartą poza lokalem przedsiębiorstwa.
- Konsument musi mieć możliwość dokładnego zapoznania się z warunkami umowy, a także sięgnięcia do nich później, w razie jakichkolwiek wątpliwości – tłumaczy prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Musisz mieć wgląd w umowę
Dodaje, że niewydawanie tych dokumentów przez spółkę Enrex Energy utrudniało konsumentom skorzystanie z przysługującego im prawa do odstąpienia w ciągu 14 dni od umowy zawartej poza siedzibą firmy, "ponieważ mogli nie wiedzieć, z kim ją podpisali i na jaki adres odesłać oświadczenie".
Jak tłumaczy UOKiK, za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów Tomasz Chróstny nałożył na Enrex Energy karę w wysokości 200 tys. z. Spółka musi też poinformować na swojej stronie o decyzji prezesa Urzędu oraz powiadomić o niej osoby, z którymi zawarła umowy na sprzedaż prądu lub gazu między 1 sierpnia 2019 r. a 1 marca 2020 r. (to okres trwania zakwestionowanej praktyki).
Nowe zasady: umowa o prąd i gaz tylko w placówce firmy
"Z treści tych listów poszkodowani konsumenci dowiedzą się, że po uprawomocnieniu się decyzji będą mogli powołać się na nią w sądzie przy dochodzeniu roszczeń od Enrex Energy" - czytamy w komunikacie Urzędu.
UOKiK podkreśla też, że od 3 lipca 2021 r. obowiązuje zakaz zawierania umów dotyczących energii elektrycznej i gazu poza lokalem przedsiębiorstwa. Wszelkie umowy na prąd i gaz podpisane po tej dacie w domach konsumentów są z mocy prawa nieważne.