"Bez PIT dla młodych" - to oficjalna nazywa nowej ulgi podatkowa dla młodych pracowników, czyli zerowa stawka PIT dla osób fizycznych do 26. roku życia. Program był zapowiedzią przedwyborczych obietnic Prawa i Sprawiedliwości, tzw. piątki Kaczyńskiego.
Podczas gdy większość Polaków co miesiąc "oddaje" do urzędu skarbowego 18 proc. zarobionych pieniędzy, to już niedługo pracownicy do 26. roku życia praktycznie wcale nie będą musieli tego robić. Ich dochody zostaną zwolnione z podatku dochodowego.
Jak precyzuje resort finansów, programem "Bez PIT" będą objęte dochody podatników do 26. roku życia w kwocie nieprzekraczającej 85,5 tys. zł rocznie. Czyli zrównają się z górną granicą pierwszego progu podatkowego.
Zgodnie z zapowiedziami Mariana Banasia, który na stanowisku szefa Ministerstwa Finansów zastąpił Teresę Czerwińską, przepisy wejdą w życie już 1 sierpnia 2019 r.
- Dzięki wprowadzeniu ulgi w PIT dla osób do 26. roku życia, osoby, które rozpoczynają swoją karierę zawodową, otrzymają do ręki wyższe wynagrodzenie za swoją pracę. Będzie to istotny impuls do podejmowania legalnego zatrudnienia oraz pozostawania w kraju i rozwijania polskiej gospodarki – powiedział minister finansów Marian Banaś.
Zerowy PIT obejmie zarówno zatrudnionych na umowy o pracę, jak i umowy zlecenia.
Czytaj również: Zerowy PIT dla młodych. Przedsiębiorcy jedynym wyjątkiem
Dla przykładu, po zmianie przepisów, osoba zarabiająca miesięcznie 2 250 zł, czyli minimalne wynagrodzenie za pracę w 2019 r., zyska 133 zł w skali miesiąca, co przekłada się na dodatkowe 1 592 zł w skali całego roku podatkowego.
Zarabiający z kolei równowartość obecnego średniego wynagrodzenia - 4 765 zł, każdego miesiąca dostaną ok. 355 zł więcej, a w ciągu roku będzie to już ok. 4 261 zł.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl