Polska nie powinna się obawiać, że wprowadzenie euro spowoduje znaczny wzrost cen - uznała unijna komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner w piątek na antenie TVN 24.
"Nie uznałabym tego za kluczowy argument" - powiedziała komisarz, która kończy właśnie dwudniową wizytę w Polsce.
Jej zdaniem, obawa przed gwałtownym wzrostem cen i inflacji, to "pewien mit, z którym trzeba walczyć". Przyznała, że w państwach, które wprowadziły euro zdarzali się nieuczciwi sprzedawcy, którzy zawyżali ceny, ale "nad tym można zapanować".
Pytana o szanse na porozumienie między Parlamentem Europejskim a Komisją Europejską co do budżetu UE na lata 2007-2013 Huebner odparła: "Nie możemy sobie pozwolić na weto".
Trwające od stycznia negocjacje między przedstawicielami Parlamentu Europejskiego i występującego w imieniu rządów przedstawicielstwa austriackiego w UE wciąż nie przyniosły do tej pory zgody w sprawie budżetu Unii na lata 2007-13.
Tymczasem zgoda PE jest niezbędna, aby mógł wejść w życie kompromis budżetowy , przyjęty w grudniu przez przywódców państw Unii i zakładający wydatki w ciągu siedmiu lat na poziomie 862,4 mld euro. Dla Polski przewidziano wówczas ponad 60 mld euro.
Zdaniem Huebner, PE nie żąda dużo większej sumy niż przewiduje przyjęty w grudniu kompromis. "Parlament ma pełną świadomość, jak ta tzw. elastyczność (budżetu-PAP) rzeczywiście wygląda" - uważa. Według niej, ta "elastyczność" to najwyżej kilkaset mln euro.