Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) Marcin Wiącek zwrócił się w ubiegłym tygodniu do ministra finansów Andrzeja Domańskiego z wnioskiem o jasną interpretację przepisów dotyczących ulgi podatkowej dla rodziców samotnie wychowujących dzieci.
Jak podkreślił w swoim liście do resortu finansów RPO, zmiany wprowadzone Polskim Ładem pozwalają organom skarbowym na wkraczanie w bardzo prywatny obszar podatników, jakim są relacje rodzinne.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
W piśmie RPO do ministra finansów czytamy m.in., że dochodzi do sytuacji, w których organy podatkowe odmawiają preferencyjnego rozliczania się z fiskusem osobom rozwiedzionym, faktycznie wychowującym samotnie dziecko, gdy nie jest ono objęte przez sąd systemem opieki naprzemiennej, ale utrzymuje kontakt z drugim rodzicem.
Opieka wyłączna a opieka samodzielna
Jako przykład Rzecznik wskazuje m.in. na interpretacje indywidualne wydawane przez fiskus podatnikom.
W jednej z nich, Dyrektor Krajowej Administracji Skarbowej odmówił rozwiedzionej kobiecie możliwości skorzystania z preferencyjnego rozliczenia się, jako matce samotnie wychowującej dziecko, z uwagi na postanowienia ugody mediacyjnej.
Zakładała ona, że ojciec dziecka będzie mógł widywać się z synem przez trzy dni w tygodniu. Warto dodać, że sąd ten ustalił miejsce zamieszkania dziecka każdorazowo przy matce, nie ograniczył jednak władzy rodzicielskiej ojcu, ale też nie ustanowił opieki naprzemiennej nad dzieckiem.
Dyrektor KAS stwierdził, że wychowania dziecka nie da się "podzielić", bo jest to ciągły i długotrwały rozwój, na który składa się wspólna praca obojga rodziców. Stąd też samodzielna opieka nad dziećmi nie jest równoznaczna z opieką samotną.
W związku z tym ulga podatkowa nie należy się matce dziecka, gdyż ta nie sprawuje wyłącznej opieki nad dzieckiem, czyli bez żadnego udziału drugiego rodzica.
Redukcja podatku o połowę
Zdarzają się przypadki, gdy organy podatkowe stoją na stanowisku, zgodnie z którym jakikolwiek udział rodzica w wychowywaniu dziecka (nawet sprowadzający się do utrzymywania kontaktów) automatycznie przekreśla możliwość skorzystania z preferencyjnego opodatkowania przez rodzica faktycznie ponoszącego ciężar samotnego wychowania dziecka – czytamy w piśmie RPO do resortu finansów.
ZUS ostrzega. Te osoby mogą stracić 800 plus
Zdaniem doradcy podatkowego InFaktu Piotra Juszczyka ulga podatkowa dla samotnych rodziców jest obecnie bardzo korzystna dla podatników, stąd też być może ta "gorliwość" fiskusa w prześwietlaniu rodziców, którzy z niej korzystają.
Korzyści z tytułu zastosowania ulgi sięgają nawet połowy należnego podatku.
Przykładowo, jeśli podatnik osiągnął dochód roczny w wysokości 162 tys. zł, to bez ulgi na dzieci musiałby zapłacić podatek dochodowy w wysokości 24 240 zł.
Z preferencją dla osób samotnie wychowujących dziecko taki rodzic może podzielić swój dochód na pół, wyliczyć podatek od tej połowy kwoty i na końcu przemnożyć go razy dwa. Podatek od dochodu 162 tys. zł, po wliczeniu ulgi, wyniesie 12 240 zł, czyli o 12 000 zł mniej niż bez ulgi.
Z danych Ministerstwa Finansów za 2022 r. wynika, że samotnie wychowujący dwoje dzieci rodzic osiągający miesięcznie dochód w wysokości 6 tys. zł brutto otrzymał średnio zwrot z nieodliczonej ulgi podatkowej w wysokości 6,3 tys. zł.
Istotna korzyść dla podatników
– To, że jest to istotna korzyść dla podatników, nie znaczy, że organy skarbowe mają powód do nadmiernej kontroli i sprawdzania, czy nawet śledzenia podatników – podkreśla Piotr Juszczyk i dodaje, że odwiedzanie dziecka przez drugiego rodzica, zabranie go na obiad czy lody, to nie jest jeszcze opieka.
– Liczy się to, kto ma faktyczny udział w wychowaniu dziecka – podkreśla doradca podatkowy.
Z kolei RPO przypomina, że dobro rodziny powinno być priorytetem w polityce społecznej i gospodarczej państwa. "Rodziny w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietne i niepełne, mają prawo do szczególnej pomocy ze strony władz publicznych" – wskazuje Rzecznik.
Dodaje również, że ochronie konstytucyjnej podlega nie tylko zaufanie obywateli do litery samego prawa, ale również do sposobu jego interpretacji.
Jak widzi to resort finansów?
Zapytaliśmy MF, dlaczego fiskusowi nie wystarcza sam wyrok sądu o przyznaniu jednemu rodzicowi wyłącznej opieki nad dzieckiem. Chcieliśmy również dowiedzieć się, w jaki sposób fiskus weryfikuje to, kto faktycznie sprawuje opiekę nad dzieckiem.
Odpowiadając na nasze pytania, ministerstwo podkreśliło, że "sporadycznych kontaktów rodzica z dzieckiem nie można uznać za jego wychowywanie".
Z prawa do preferencji skorzysta więc rodzic (rozwiedziony, czy innego stanu wolnego), który faktycznie na co dzień wychowuje dziecko – czytamy w odpowiedzi resortu.
Ministerstwo zaznacza również, że sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, głównie w oparciu o dostarczoną dokumentację.
"W trakcie czynności sprawdzających, pracownicy urzędów skarbowych występują do podatników z prośbą o przedłożenie dokumentów potwierdzających status osoby samotnie wychowującej dziecko, ustalają dane dotyczące dziecka oraz inne aspekty niezbędne do potwierdzenia lub zanegowania prawa do takiej formy rozliczenia" – czytamy w odpowiedzi MF.
Resort zapewnia nas, że opisane przez nas wystąpienie RPO jest obecnie poddawane wnikliwej analizie pod kątem m.in. praktyk organów podatkowych.
Katarzyna Bartman, dziennikarka money.pl