Polska jest przygotowana na przyjęcie uchodźców i zainteresowana ich integracją z naszym krajem - mówi money.pl Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister Pracy i Polityki Społecznej liczy, że uda się odpowiedzieć na apel papieża Franciszka o przyjęciu imigrantów przez parafie. - Są do tego odpowiednie zapisy w naszym prawie - przyznaje polityk. I liczy na spotkanie z Episkopatem.
- Jesteśmy przygotowani zarówno na ten pierwszy etap, ale także na to co szczególnie interesuje MPiPS, czyli proces integracji społecznej i aktywizacji zawodowej - mówi money.pl minister.
Jak tłumaczy, mimo wszystko w jego opinii przyjęcie imigrantów z Syrii czy innych regionów objętych konfliktami zbrojnymi, będzie tylko tymczasowe. - Rozumiem, że to jest naturalne dążenie człowieka jeśli jest wypędzony, że jest chęć powrotu - tłumaczy.
Pytany czy problemy demograficzne Polski nie sprawiają, że powinniśmy zachęcać imigrantów do pozostania w naszym kraju, przypomina, że zaraz po wejściu do Unii Europejskiej Brytyjczycy do Polaków apelowali o osiedlanie się na Wyspach. Dodaje, że o demografię należy starać się przez zwiększenie dzietności, ale to proces długotrwały. Dlatego powinniśmy postawić także na migrację.
- Dziś na jednego emeryta przypadają cztery osoby w aktywności zawodowej. W roku 2035 to są dwie osoby na emeryta. Pula ludzi na rynku pracy się zmniejsza. Będzie walka o pracownika – mówi Kosiniak-Kamysz.
Odnosząc się do apelu papieża Franciszka w sprawie przyjęcia pod opiekę przez każdą z parafii jednej rodziny uchodźców, Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w trakcie przyjmowaniu imigrantów z Donbasu rząd współpracował z Caritasem.
- Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, którą zmieniliśmy w maju 2014 roku, daje możliwość zlecania usług aktywizujących zawodowo firmom prywatnym i organizacjom pozarządowym. Szczególnie w tym wypadku warto to rozważyć - stwierdza minister. Dodał także, że w tej sprawie powinno odbyć się spotkanie strony rządowej z Episkopatem.