Do japońskiej listy podmiotów gospodarczych objętych sankcjami władze tego państwa dołączają kolejne 21 rosyjskich organizacji. Wśród nich znajdują się m.in. laboratoria naukowe w Rosji, które zajmują się produkcją broni chemicznej. Zgodnie z nowym pakietem sankcji Japonia zakaże eksportu towarów do nich, zgodnie z ustaleniami przyjętymi na spotkaniu grupy G7 w ubiegłym tygodniu – poinformował Hirokazu Matsuno.
Japonia jest głęboko zaniepokojona możliwością użycia broni nuklearnej podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę – stwierdził szef gabinetu premiera.
Zapowiedział też, że Japonia nadal będzie współpracować z blokiem zachodnim w dążeniach do ograniczenia rosyjskiej inwazji, w tym poprzez nakładanie sankcji na Moskwę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Putin grozi użyciem broni jądrowej
To reakcja Japonii na niedawne orędzie Władimira Putina. Przed kilkoma dniami prezydent Rosji ogłosił częściową mobilizację. Zapowiedział referenda w okupowanych ukraińskich terytoriach i zagroził, że jeżeli ktokolwiek naruszy integralność granic rosyjskiego państwa, Kreml będzie zmuszony w odwecie użyć broni jądrowej.
Choć eksperci przewidywali użycie tego argumentu przez dyktatora już od jakiegoś czasu, to jednak raczej traktowali go jako polityczny straszak. W obliczu szybko postępującej ukraińskiej kontrofensywy Władimir Putin ponownie mówi o broni jądrowej, by podreperować swoje notowania.
Decyzja o częściowej mobilizacji wywołała popłoch wśród obywateli. Rosjanie, tuż po ogłoszeniu tego kroku, masowo ruszyli do kas i na strony internetowe przewoźników, by wykupić bilety na loty zagraniczne.
Rosjanie chcą pracować w Polsce. Skutek mobilizacji
Trudna sytuacja społeczna
Sytuacja jest na tyle trudna, że w Europie rozgorzała dyskusja, czy wpuścić do państw unijnych osoby uciekające z Rosji przed mobilizacją. O ile państwa zachodnie się wahają, o tyle państwa bloku wschodniego wprost deklarują, że Rosjan do siebie nie wpuszczą.
A rosyjski aparat władzy zdecydował się zaostrzyć prawo, by zniechęcić do dezercji. W sobotę 24 września Władimir Putin podpisał nowelizację kodeksu karnego, która przewiduje kary do 10 lat więzienia za dezercję oraz poddanie się wrogowi.